Monika Rosińska - dyplomowany refleksolog i hirudoterapeuta
Czasami obieramy w życiu ścieżkę z przypadku, do której nie jesteśmy do końca przekonani.
Usprawiedliwiamy swoją bierność tym, że los wepchnął nas w takie okoliczności i brniemy w „nie nasze” życie dalej.
Mijają kolejne lata, a my coraz bardziej odczuwamy brak satysfakcji, zadowolenia z życia. Podświadomie wiemy, że obraliśmy kierunek nie do końca zgodny z tym co siedzi w nas głęboko. Jakoś brak odwagi i motywacji na zmianę. Aż wreszcie wydarza się coś nagłego i nieprzewidzianego w naszym życiu, dzięki czemu otwierają się nam oczy, a umysł robi się bystry. Nagle pojawiają się inne możliwości i perspektywy na zmianę, których wcześniej nie zauważyliśmy.
Nie zawsze ten życiowy przewrót, na pierwszy rzut oka, jest dobrym wydarzeniem - a raczej często zdaje się być wręcz tragedią. W takim przypadku początkowo niespodziewany zwrot w naszym życiu może wywołać poczucie niesprawiedliwości i złość. Jak to? Dlaczego mnie to spotkało? Czym sobie zasłużyłem lub zasłużyłam? Do nas należy wybór czy zagłuszymy tę wskazówkę, sygnał, iskierkę, możliwość na zmianę i będziemy brnąć dalej w swoją obecną rzeczywistość narzekając nadal na swój los. Czy może jednak zatrzymamy się na chwilę, pozwolimy sobą potrząsnąć, zastanowimy się dlaczego tak się stało, przeanalizujemy alternatywy, które Bóg postawił na naszej drodze i zerwiemy z dotychczasowym życiem zmieniając je na lepsze.
Moja kariera zawodowa
Tak też było w moim przypadku w kontekście ścieżki zawodowej.
Studiowałam na Uniwersytecie Łódzkim i zdobyłam w trybie dziennym 2 tytuły magistra ekonomii.
Jedna z moich prac magisterskich zdobyła 1 miejsce w ogólnopolskim konkursie na najlepszą pracę magisterską z wykorzystaniem programu Statistica. Jestem osobą bardzo ambitną dlatego zawsze dawałam z siebie 110 % również w pracy. Zadowolenie moich pracodawców i mój pełny portfel – to jedyne satysfakcje zawodowe jakie odczuwałam. Wewnętrznie czułam, że to nie jest to czego tak naprawdę pragnę.
Na szczęście dla balansu mam wspaniałą, kochającą rodzinę i to dla niej chciałam stawać się lepszą żoną, mamą, córką. A wiadomo, że zadowolenie z pracy zawodowej przekłada się na pozostałe dziedziny życia. Dlatego ja swojej szansy na zmianę nie zbagatelizowałam. Postawiłam wszystko na jedną kartę i teraz czytacie mój wpis na stronie mojej kolejnej miłości – Gabinetu Terapii Naturalnych, który udało mi się stworzyć od podstaw tylko z myślą o Was. Tą szansą, nadzieją na zmianę na lepsze, bodźcem do działania była choroba a w zasadzie szereg różnych chorób autoimmunologicznych, które spadły na mnie jak grom z jasnego nieba rodząc w głowie tylko jedno pytanie. Dlaczego właśnie mnie to spotkało?!
Konkluzja
Dzisiaj mogę powiedzieć z całą śmiałością i przekonaniem, że moje choroby były dla mnie zbawieniem i jestem za nie Bogu bardzo wdzięczna bo odmieniły moje życie w sposób ogromny. Dzień, w którym zachorowałam okazał się, z perspektywy czasu, jednym z najszczęśliwszych w moim życiu. Tę datę powinnam oprawić w ramki, powiesić na ścianie i codziennie patrzeć na nią z uśmiechem i wdzięcznością. Jeszcze długa droga przede mną bo chcę stawać się coraz lepszym człowiekiem ale na ten moment czuję w sobie wystarczającą siłę i gotowość do dzielenia się z Wami moją wiedzą, i doświadczeniem. Moja przygoda z medycyną naturalną rozpoczęła się w 2019r. i była niezmiernie intensywna.
Moja ścieżka do zdrowia...
Na przestrzeni 2-3 miesięcy podupadłam na zdrowiu, z tego też powodu jakość mojego życia stanowczo się obniżyła. Byłam u wielu specjalistów, od których wychodziłam z diagnozą choroby autoimmunologicznej i koniecznością zażywania leków do końca życia. Została mi nawet zaproponowana operacja usunięcia torbieli na jajniku bo jak usłyszałam od swojego ginekologa - tego typu torbiele się nie wchłaniają. I dodatkowo dostałam skierowanie na badanie laboratoryjne markerów nowotworowych... Cóż... Takie doświadczenia nie należą do najłatwiejszych.
W międzyczasie zostałam poddana leczeniu sterydami, hormonami oraz antybiotykami jednocześnie. Wewnętrznie czułam ogromny dysonans. Z jednej strony autorytet lekarzy kazał mi brnąć w farmakologię a z drugiej strony nie widziałam żadnej poprawy i nie czułam żeby ta ścieżka była dla mnie odpowiednia. Gdy stanęłam przed perspektywą zażycia czwartego antybiotyku (trzy poprzednie nie zadziałały), powiedziałam sobie dosyć. Nie tędy droga i zwróciłam się ku naturze i terapiom naturalnym. W sumie nie miałam nic do stracenia i tak fizycznie czułam się źle. Dałam sobie czas. Obserwowałam się bacznie i zastanawiałam co mi służy a co nie.
Z tygodnia na tydzień czułam się coraz lepiej i widziałam poprawę w zdrowiu swoim i co ciekawe – swojej rodziny również. Silna alergia na roztocza minęła, astma ustąpiła więc odstawiłam sterydy wziewne, parametry tarczycy się poprawiły a torbiel na jajniku zniknęła i żadna operacja nie była konieczna. Poczułam, że nie mogę tej wiedzy trzymać dla siebie i chcę pomagać i dzielić się nią z innymi. Skończyłam wiele kursów, przeczytałam wiele książek, wysłuchałam wielu wykładów mądrych ludzi, praktykowałam na sobie, na rodzinie i znajomych i wreszcie nadszedł ten moment, że mogę pomóc i Wam poznać tajniki Waszego organizmu, który poddany odpowiednim bodźcom w postaci zabiegów terapii naturalnych i nie tylko, wydobędzie z siebie niesamowitą zdolność do samoregeneracji i samoleczenia.
Życzę Wam Wszystkim z całego serca, abyście doświadczyli takiej wewnętrznej przemiany na lepsze a zobaczycie, że wówczas świat wokół też stanie się lepszy
Lista zdobytych uprawnień i ukończonych i odbytych kursów:
- kurs refleksologii metodą INGHAM poziom I (dla początkujących)
- kurs refleksologii stóp poziom II
- kurs refleksologii stóp stopień III (dla zaawansowanych)
- szkolenie refleksologii rąk „Nasze ręce w pracy z refleksologią”
- kurs refleksologii twarzy i głowy poziom I (dla początkujących)
- kurs refleksologii twarzy i głowy poziom II
- warsztat I praca na stopach, rękach+paznokcie, twarz i głowa w aspekcie poszukiwania zdrowia
- warsztat II praca na stopach, rękach+paznokcie, twarz i głowa w aspekcie poszukiwania zdrowia
- ukończyłam program szkolenia zakończony pomyślnym zdaniem egzaminu praktycznego i teoretycznego i uzyskałam tytuł REFLEKSOLOG DYPLOMOWANY (kod zawodu: 323011)
- kurs z zakresu medycyny niekonwencjonalnej – terapie bańkami (lekarskie, chińskie, ogniowe i bezogniowe)
- kurs z zakresu kosmetyki naturalnej – lifting twarzy bańkami próżniowymi
- kurs z zakresu medycyny niekonwencjonalnej „uzdrawianie metodą świecowania i konchowania uszu”
- basic modern course in Fascial Cupping by Arkadiusz Martyniuk's model, including diagnostics and therapy in theory and practice „Dry cupping therapy in pain conditions” (stawianie baniek w dolegliwościach bólowych)
- original Mastercourse, created by Arkadiusz Martyniuk Basic Treatment Protocol model of functional diagnostics and manual therapy in theory of practice, for the structural treatment of soft tissues including muscle energy techniques, inhibition, visceral, ischemic copression, recoil, thrusts articulation (podstawowy protokół leczenia)
- Kurs Pionpresury mg MTS Struzik Therapy z wynikiem bardzo dobrym. Program kursu obejmował zajęcia teoretyczno-praktyczne z zakresu: pinopresury, podstaw aurikuloterapii, starosłowiańskiego masażu brzucha wg Ogułowa.
- Kurs Hirudoterapii na ITMC w Krakowie (po zdanym egzaminie uzyskałam kwalifikacje zawodowe HIRUDOTERAPEUTY- kod zawodu: 323090)
- Kurs hirudoterapii prowadzony przez dr Macieja Paruzela (kurs kończył się egzaminem i również nadawał kwalifikacje zawodowe HIRUDOTERAPEUTY - kod zawodu 323090)
- advanced, modern on-line course in Fascial Cupping by Arkadiusz Martyniuk's model, including diagnostics and therapy in theory and practice dry cupping therapy in visceral dysfunctions
- szkolenie pn.: "Oddech w uwalnianiu napięć psychogennych" autorstwa lek. Piotra Kacperczyka
- kurs "Kompleksowa terapia układu limfatycznego"
- kurs "Leczenie stresu za pomocą akupunktury"
- kurs "Akupunktura w praktyce - algorytmy i protokoły"
- szkolenie "Kompleksowa terapia wisceralna"
